Wstępna ocena szkody: czy opinia się opłaca?
To orientacja, nie wycena — żadne narzędzie nie wyceni pojazdu, którego nie widziało. Robi jedno: przypisuje sytuację do jednej z trzech grup, a każda kończy się konkretnym krokiem dalej.
Działa w całości w Twojej przeglądarce. Nic nie jest wysyłane, zapisywane ani udostępniane.
1. O jaki pojazd chodzi?
2. Jak duża jest uszkodzona strefa?
3. Czy pojazd nadaje się do jazdy?
4. Czy zadziałała poduszka albo są uszkodzenia konstrukcyjne?
5. Kto jest drugą stroną?
6. Czy ktoś już to wyceniał?
Częste pytania
- Czy wynik jest wyceną?
- Nie i przy sześciu odpowiedziach być nią nie może. Mówi, które układy zwykle uzasadniają pełną opinię, a które zwykle nie. Kwota bierze się dopiero z oględzin albo z udokumentowanej oceny na podstawie zdjęć.
- Co dzieje się z moimi odpowiedziami?
- Nic. Narzędzie działa wyłącznie w przeglądarce: żaden formularz nie jest wysyłany, nic nie jest zapisywane ani przesyłane. Jeśli chcesz oceny swojej sprawy, wysyłasz zdjęcia sam przez WhatsApp.
- Wyszło, że opinia raczej się nie opłaca. To koniec?
- Nie. Wyślij mimo to zdjęcia — wstępna ocena nic nie kosztuje, a czasem uczciwą odpowiedzią jest to, że kwota ubezpieczyciela jest w porządku. Wolimy to powiedzieć, niż sprzedać dokument, którego nie potrzebujesz.
